W dniu 27 stycznia 2016 roku członkowie Koła Naukowego Prawa Cywilnego brali udział w wyjeździe do Berlina, gdzie mieli możliwość zapoznania się z działalnością Niemieckiego Urzędu ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) oraz funkcjonowaniem i historią Sądu Najwyższego (Kammergericht).

Wyjazd został zorganizowany dzięki uprzejmości pracowników Uniwersytetu Viadrina oraz ich niemieckich partnerów, którzy zadbali o jego należyty przebieg wraz z dostarczaniem nam wszelkich interesujących nas informacji.

W wyjeździe brali udział studenci z Uniwersytetu Viadrina oraz Uniwersytetu Zielonogórskiego a obowiązki opiekunów spoczywały na doktor Magdalenie Skibińskiej oraz Patrycji Hirsz, która dodatkowo pełniła obowiązki tłumacza. Grupa zebrała się w godzinach porannych na stacji kolejowej we Frankfurcie nad Odrą, skąd pociągiem udaliśmy się do Berlina. Na miejscu, po przesiadce do pociągu podmiejskiego dojechaliśmy na stację Berlin-Waidmannslust, gdzie oczekiwał na nas doktor Martin Menne, który to jest obecnie sędzią Wydziału Rodzinnego Wyższego Sądu Krajowego w Berlinie. Udaliśmy się wraz z Nim do Jugendamt-u a sam dr Menne towarzyszył nam później jako przewodnik i źródło cennych informacji. Na miejscu pracownicy w szczegółach przedstawili nam zasady i sposób funkcjonowania tejże instytucji, zwracając szczególną uwagę na różnice między polskim i niemieckim podejściem do tejże problematyki. Po pytaniach i zrobieniu pamiątkowej fotografii pożegnaliśmy się i wyruszyliśmy w kierunku Kammergericht-u.

Po Sądzie Najwyższym oprowadzał nas dr Menne opisując nam jego funkcjonowanie oraz historię. Odwiedziliśmy salę sądową dla spraw osób nieletnich, gdzie poznaliśmy szczegóły prowadzenia takich postępowań przed sądem. Przespacerowaliśmy się po pięknych zabytkowych wnętrzach, zajrzeliśmy do wielkiej sali plenarnej, a na koniec odwiedziliśmy salę sądową, gdzie prowadzone są najważniejsze w Niemczech procesy karne. Po opisaniu nam jej funkcjonowania i pytaniach pożegnaliśmy się z naszym przewodnikiem i strudzeni wyprawą postanowiliśmy odnaleźć jakiś słynny berliński kebab. Droga powrotna minęła nam szybko i po pożegnaniu się w Frankfurcie z naszymi opiekunkami, udaliśmy się już samochodami do Zielonej Góry.